Konisiowe pyski za małe, ale poza tym zadziwia mnie realność pracy Pozwolę sobie poobserwować Twoją galerię. Czyżbym napotkała kolejna dziewczyną zakochaną w Kawaleryji?
A proszę bardzo, nie mam nic przeciwko W zasadzie jeżeli chodzi o realne rysunki to dopiero zaczynam. Można tak powiedzieć Przede wszystkim zakochaną w koniach, należę do stowarzyszenia kawaleryjskiego
OOOO ! A jakiego to ? Ja chciałam z Ulanami jeździć ale Panowie mnie nie chcieli:< Tzn. chcieć to chcieli ale pannom jeździć w mundurze wz.36 nie wypada... Ale wpadliśmy na pomysł że zrobimy jakiś plutonik z któregoś Powstania imienia albo Anny Pustowójtówny albo Barbary Czarnowskiej, ale 2 nas tylko było i nikogo więcej i póki co matura, więc pomysł chwilowo stanął. Ale kto wie co potem ?:>
Sokólski Pododdział Kawalerii im.10 Pułku Ułanów Litewskich. Niestety tam kobiety również nie jeżdżą. Kiedyś mieli pozwolenie na utworzenie sekcji damskiej, jednak nie było chętnych kobiet. Obecnie w tym stowarzyszeniu jestem jedyną dziewczyną jeżdżącą konno. Należę w sekcji logistycznej i pełnię rolę fotografa, a mój chłopak jeździ w sekcji kawalerii. W paru moich znajomych pododdziałach jeżdżą krakuski, jednak tamte stowarzyszenia nie cieszą się dobrą renomą. A Ty z kim jeździłaś?
Stowarzyszenie Ułanów Grochowskich imienia Józefa Dwernickiego Plusowo bratałam się trochę ze Szwoleżerami z 1, śmieszne chłopaki Tez jakieś fotencje dla nich z rekonstrukcji i w ogóle... A gdybym zebrała chętne dziewoje, to jazdy konnej i władania bronią białą uczyli by nas chłopcy ze Szwadronu Reprezentacyjnego Oni zresztą rzut beretem ode mnie jeżdżą na Kozielskiej. I zazdroszczę chłopaka-ułana, matko ile ja bym dała że takiego kawalerzystę
Więc jesteś z Warszawy? Ostatnio miałam okazję oglądać Szwadron Reprezentacyjny w Kocku. Dowódca miał pięknego skarogniadego wierzchowca. Czasami wolałabym urodzić się jako mężczyzna, bo zbyt wiele rzeczy kobietom nie przystoi
Pozwolę sobie poobserwować Twoją galerię.
Czyżbym napotkała kolejna dziewczyną zakochaną w Kawaleryji?
Można tak powiedzieć
Ja chciałam z Ulanami jeździć ale Panowie mnie nie chcieli:< Tzn. chcieć to chcieli ale pannom jeździć w mundurze wz.36 nie wypada...
Ale kto wie co potem ?:>
W paru moich znajomych pododdziałach jeżdżą krakuski, jednak tamte stowarzyszenia nie cieszą się dobrą renomą.
A Ty z kim jeździłaś?
I zazdroszczę chłopaka-ułana, matko ile ja bym dała że takiego kawalerzystę